Magnolie w tym roku uroczo zakwitły.
Kolejna wiosna rozpoczęta zmianami: sterta kamieni czekających na swój czas znalazła inne, nowe miejsce w ogrodzie i już nie blokuje wjazdu w bramie.
Kilka metrów sześciennych kamienia czeka od lat na placu. Pomysłów jest kilka, ale nie mogą doczekać się realizacji. W planach jest obłożenie piwnicy. Ostatnio pojawiła się idea kuchni ogrodowej z piecem do pizzy i wędzarnią. Zobaczymy, może kiedyś uda się coś zmaterializować...
W tym roku pierwszy raz bajecznie zakwitła wisteria oplatająca werandę. Dostała pełno wielkich, filetowych kwiatów, które rozsiewały wokół siebie wspaniałą woń.
Po przełożeniu kamieni z boku domu powstało całkiem swobodne miejsce parkingowe, które w drugiej części dnia daje przyjemny cień i chłód w aucie.
W tym sezonie skusiłem się, pierwszy raz w dziejach, na zrobienie podniesionej grządki. W wypełnionej kompostem oraz ziemią ogrodową skrzyni posadziłem flance jarmużu, porów i selerów oraz posiałem pietruszkę, marchewkę i buraki. Sporą część stanowi również cebula.
Winobluszcz przy piwnicy dostał nowe podpory. Jest nadzieja, że pnącze lepiej obrośnie betonową skorupę ziemianki i pokryje ją zielenią liści.
Porządki dotknęły również najbardziej zaniedbany kąt działki przeznaczony na składowanie drewna opałowego. Po wywiezieniu kilku taczek zeschłych liści oraz wiórów i trocin ukazał się całkiem nieźle opanowany gospodarczy zakątek.
Przy okazji ogrodowych porządków udało się pozyskać całą taczkę "własnego", samodzielnie wyprodukowanego kompostu. W ten sposób powstała kolejna "doświadczalna" grządka pod uprawę ogórków.
W pierwszych dniach czerwca znalazłem chwilę, aby rozpocząć remont drewnianych konstrukcji. Na pierwszy ogień poszły słupy od zadaszenia schodów wejściowych. Od kilku lat niezabezpieczone belki i deski zaczęły niszczeć - drewnochron złuszczył się, drewno zaczęło sinieć, brzydko wyglądać i tracić swoje właściwości. Po usunięciu starej powłoki położę nową warstwę zabezpieczającej lazury.


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz