poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Piwniczka

Należała kiedyś do sąsiada.
Ma chyba ze 100 lat...
W jej pobliżu rósł mały sad - jabłonie, wiśnie, śliwy, czarny bez.
 W wyniku przeróżnych splotów wydarzeń - kupna, komasacji gruntów, spadku, darowizny - znalazłem się w jej posiadaniu...
Była pierwszym budyniem na mojej działce!
Kiedy zapadła decyzja budowy domku jej los wisiał na włosku.
Wielu doradzało - znajomi, rodzina, sąsiedzi, nawet architekt prowadzący - aby ją rozburzyć.
"Po co ci to?", "Teraz takie coś nie przydaje się", "Zasłoni ci dom", "Ile byś miał kamienia z rozbiórki", itd.

Nie ugiąłem się! Stoi do dziś.
Na tą chwilę ma formę przejściową - bo wygląda jak makieta "Kurska" - obłożona grubym styropianem, wyrzeźbiona nożem do tortów jak igloo (przez ś.p. Pana Witka), zabetonowana, półokrągła, ze sterczącym kominkiem wentylacyjnym... Czeka na lepsze czasy finansowe, aby kiedyś "obrosnąć" w piaskowcowe murki oporowe, ładną fasadę i zostać obsypaną ziemią, którą porosną skalne roślinki, krzewy, bluszcze...

Zostały też trzy stare jabłonie - są bardziej majową ozdobą, niż "jabłkodajnią jesienną".Zawsze pięknie kwitną i pachną, a latem dają uroczy cień w upalne dni. Owoców już tylko jak na lekarstwo... Mało, a jeśli więcej, to trapią ją jakieś choroby. Próbuję czymś tam pryskać, ale ogrodnik ze mnie chyba słaby, bo pomóc im jakoś nie mogę.
Chyba, że mi ktoś doradzi, jak radzić sobie ze starymi jabłoniami, aby owoc dobry dały?

A piwniczka - mam nadzieję, że kiedyś będzie prawdziwą ozdobą mojego podwórka...

6 komentarzy:

Ania pisze...

Oczami wyobraźni widzę już Twoją piwniczkę.Ja po artykule w "Werandzie Country" też zachorowałam na jakąś niewielką "ziemiankę". Jak zwykle moi panowie kręcą głowami. Mam nadzieję, że ich przekonam, pierwsze lody już zresztą skruszone. Jeśli chodzi o drzewa to ja kiedyś wrzuciłam temat na forum 'Werandy Country" i pojawiło się parę konkretnych odpowiedzi. Niestety ze mnie też żaden ogrodnik.Pozdrawiam Cię wiosennie i życzę udanych realizacji planów.

Unknown pisze...

Piwniczki to normalnie "pozazdraszczam" :-)))Nas zauroczyła piwniczka, która widzieliśmy podczas robienia reportażu dla Werandy C. w Bieszczadach, w Zagrodzie Magija - rewelacja!I przyrzekliśmy sobie, że wybudujemy taką i u nas...

amelia10 pisze...

Takie piwniczki to cudowna sprawa i kiedys ludzie wszystko przechowywali w piwniczkach. Byli tacy jacys jakby madrzejsi... Ja napewno tez takowa sobie wybuduje!

folkmyself pisze...

Piwniczka to super sprawa!
P.S. Wiesz, że u nas w regionie na piwniczkę mówi się 'sklep"?

Ewa Sey pisze...

Oj, taka sama jak moja... ;-) jak widzę na zdjęciu. Głębiej jest jeszcze jedno pomieszczenie, prawda? Pozdrowienia z kresów

Ewa Sey pisze...

Przyjrzałam się, jednak chyba nie. U was jest sionka z zejściem i od razu owo pomieszczenie, tak? W takim razie nasz sklep jest większy i chyba nieco głębszy, składa się także z pomieszczenia przejściowego.