Rozstaliśmy się z kilkoma drzewami. Przez ćwierć wieku porósł u nas spory las - kilkadziesiąt drzew i krzewów, reprezentantów większości polskich gatunków, ledwo mieściła się na 1200 metrach kwadratowych. Przerasatły jedne drugie, przeszkadzając sobie w należytym wzroście. Dodatkowo mocno zacieniały ogródek i stwarzały zagrożenie dla linii energetycznych. Teraz mam sporo terenu pod kwiatuszki czy krzaczki. Czekamy tylko, żeby nasz mistrz od prac ziemnych Tata Stach, pięknie wyplantował miejsce pod płotami po drzewach.
Tak było jeszcze kilka dni temu...
A tak wczoraj po pracy koparki i taty...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz