czwartek, 28 maja 2020

Ależ ta trawa długo rośnie...

Już główne roboty za nami.
Zostały prace przy krzewach i drzewach  (oczywiście nie tylko, bo zawsze jest coś do zrobienia - zwłaszcza jak zrobi się jedno, to rodzą się następne pomysły i potrzeby!!!)
Ostatnio z pasją oglądam poradniki ogrodnicze na YT, zwłaszcza lubię słuchać Pana Grzegorza z Zielonego Pogotowia.
Wiem, że muszę się jeszcze dużo uczyć, ale i dumny jestem z tego, że wiele potrafię i cieszę się, że to co robię od lat przynosi efekty - zwłaszcza przycinanie iglaków. Moje kilkunastoletnie sosenki strzyżone od początku, teraz za radą własnie Pana Grzegorza przybrały postać bonsaiów. Bukszpany mają już ładną formę połączonych ze sobą kul. Winogron przycięty po ostatnich, już "pozośkowych", przymrozkach - mam nadzieję, że nie odchoruje zbytnio... W kolejce na kształtowanie czeka jeszcze przerośnięty cyprys i cis.
Dałbym radę, gdybym był tam bardziej regularnie i pilnował kalendarza ogrodniczego. Chciałbym też nauczyć się szczepienia drzew i krzewów - na poradnikach wygląda to na tak prostą czynność. Muszę kiedyś odważyć się i spróbować.
A tymczasem czekam cierpliwie na trawę (a raczej NIECIERPLIWIE)! Kiełkuje wolno! Wzrasta mizernie - pomimo nawiezienia ziemi, wylewania hektolitrów wody, dosypywania nasion!
Fajne jest to ogrodnictwo, zwłaszcza wtedy, jak policzy się ile lat upłynęło od wsadzenia jakiejś roślinki i ile pracy i czasu włożyło się w dbanie o nią!





  


















Brak komentarzy: