niedziela, 13 marca 2011

Wiosna zawitała w pobliże Zyfertowego Młyna..., a ja z namiastką aparatu w kieszeni!

Zajechałem na wieś.
Ciepło. Temperatura 15 st. C.
Ptaki ćwierkały. Słoneczko przygrzewało.
Otworzyłem drzwi auta i prawie nadepnąłem na młodą, śliczną stokrotkę.
Jeszcze maleńka. Na krótkiej nóżce - ALE JEST.
Mały rekonesans po terenie i znalazłem kilka innych oznak nadchodzącej wiosny:
nieśmiały krokusik (przy moim "młyńskim" stole) i grupka białych przebiśniegów pod świerkami...

Zima ma swój urok...
Ale wiosna i lato - jest super!
Serce me się raduje...!
Nie zabrałem ze sobą aparatu - dobrze, że choć telefony mają jego namiastkę...

2 komentarze:

MariaPar pisze...

Pięknie uchwycone zwiastuny wiosny.
Pozdrawiam

Unknown pisze...

I od razu nastrój wiosenny!