poniedziałek, 30 maja 2016
Zasłużony odpoczynek po dłuuugim maju...
piątek, 22 kwietnia 2016
Wycinka
Rozstaliśmy się z kilkoma drzewami. Przez ćwierć wieku porósł u nas spory las - kilkadziesiąt drzew i krzewów, reprezentantów większości polskich gatunków, ledwo mieściła się na 1200 metrach kwadratowych. Przerasatły jedne drugie, przeszkadzając sobie w należytym wzroście. Dodatkowo mocno zacieniały ogródek i stwarzały zagrożenie dla linii energetycznych. Teraz mam sporo terenu pod kwiatuszki czy krzaczki. Czekamy tylko, żeby nasz mistrz od prac ziemnych Tata Stach, pięknie wyplantował miejsce pod płotami po drzewach.
Tak było jeszcze kilka dni temu...
piątek, 15 kwietnia 2016
Kanalizacyjne wykończenia
Pracy jak zawsze dużo, tylko czasu mało!
Na szczęście trawka posiana już wschodzi i ziemia się lekko zieleni.
Liście wygrabione odsłoniły wschodzące funkie, konwalie i paprocie.
Ogródek czeka w gotowości na zagospodarowanie - malinki odbijają, piwonie już spore, tulipany w pąkach. Szkoda tylko, że ta ziemia u mnie taka licha... W tym roku dokupiłem kilka worków torfu i ziemi ogrodowej - może lekko się wzmocni... Kiedyś w każdej oborze stało przynajmniej po jednej krowie, to i obornik był, aby użyźnić glebę. A dziś nie uświadczysz na dużej wsi nawet jednej krowy!
Co pozostaje? Chemia? Albo własny kompostownik! Muszę nad nim mocno pomyśleć!
wtorek, 5 kwietnia 2016
Żeby kózka nie szalała, to by palca nie złamała...
piątek, 25 marca 2016
Metamorfoza tarasowa
piątek, 15 stycznia 2016
Zimowo - lodowiskowo
sobota, 26 grudnia 2015
Świąteczne ciepło domowego ogniska
Kolejne Święta w naszym życiu.
Cieszymy się, że jesteśmy razem.
Że w odróżnieniu od innych dane nam jest wspólnie pokonywać trudy codziennego bycia.
Wiele osób nie docenia tego. Tego, że rodzina to siła! Na dobre i złe. Przyjaźń z więzów krwi.
Wiele teraz małżeństw rozstaje się. Jedne po krótkiej chwili wzajemnej znajomości, a inne po wielu latach spędzonych wspólnie. Ważniejsze okazują się: kariera, dostatek, pieniądze, wygoda.
A my? Trwamy! Mimo tego, że czasami łatwo nie jest. Codzienność jest jednakowa, prędka i zwyczajna... Praca, szkoła, przedszkole, zajęcia dodatkowe, zakupy, przygotowywanie posiłków... Choroby, infekcje, alergie...
Na szczęście mamy azyl, miejsce gdzie możemy wpaść choć na chwilę. To nasza chatka! Tu świat ma inny koloryt i urok. Inny niż codzienność! Niecodzienny! Bajkowy!
niedziela, 6 grudnia 2015
Jesienna wiosna czy wiosenna jesień i Król Ziemi...
Pusto tam teraz i smutno... Babcia w mieście dochodzi do zdrowia, a stęskniony Tofik wygląda w stronę bramy, że może zaraz pojawi się przy furtce... Już jej nie widział ponad dwa tygodnie.
Na podwórku nie wiadomo do końca czy to późna jesień, czy może już wiosna. Moja drewniana droga zakwitła: pojawiło się żółte słoneczko, a na trawie rozbieliły się stokrotki. Nawet chryzantemy całkiem nie zmarzły podczas przymrozków i zdobią jeszcze poszarzały ogródek. Berberysy jeszcze nie oskubane przez ptaki, czerwienią się na tle zieleni w promieniach zachodzącego słońca.














































